Obalamy urodowe mity!
Pewnie nieraz spotkałaś się z opiniami, w które trudno było uwierzyć, ale skoro wszyscy tak mówią, to może rzeczywiście… Inne przyjęłaś jako absolutną prawdę. Czy słusznie? Poniżej kilkanaście najczęściej powielanych fałszywych stwierdzeń na temat urody i pielęgnacji.
1. Codzienne mycie głowy osłabia włosy - NIE!!
Włosy można myć codziennie, jeśli taka jest potrzeba, najlepiej delikatnym szamponem przeznaczonym właśnie do częstego mycia. Zazwyczaj kosmetyk ten ma neutralne pH, dzięki czemu mało prawdopodobne jest podrażnienie skóry głowy. Później włosy trzeba dokładnie spłukać i nie przesuszać suszarką. To nie częste mycie, a nieumiejętne rozczesywanie (szarpanie długich włosów, używanie gęstego grzebienia lub szczotki z ostro zakończonymi szpilkami) i suszenie strumieniem gorącego powietrza ze zbyt bliskiej odległości są przyczynami problemów z włosami.
2. Makijaż permanentny i trwały to to samo - NIE!!
Trwały utrzymuje się 3- 5 lat, blednie równomiernie w miarę złuszczania się naskórka (raz w roku powinno się go odświeżać). Permanentny pozostaje (jak tatuaż) na całe życie, choć z czasem jego wygląd się zmienia -część zabarwienia znika wraz z naskórkiem, natomiast kolor wprowadzony do głębszych warstw pozostaje. Wynika to ze sposobu wprowadzania barwnika: w trwałym kolor wprowadza się płytko, na jedną głębokość (maksymalnie do trzeciej warstwy naskórka), jedna igłą, natomiast w makijażu permanentnym barwnik osadza się na różnych głębokościach, końcówką składającą się z kilku igieł równocześnie nakłuwających skórę.
3. Kolor cienia do powiek powinno sie dobierać do koloru tęczówki - NIE!!
Taki dobór spowoduje, że tęczówka straci wyrazistość, będzie sie wydawała bledsza, przygaszona. Tęczówki najkorzystniej wyglądają w oprawie barw uzupełniających lub przeciwstawnych (dla oczu szarych i niebieskich odpowiedznie będą oliwki, brązy, odcienie śliwki; dla brązowych: fiolety, łososiowe, granaty; dla zielonych: róże, beże, brązy, fiolety).
Kolory makijażu powinny raczej współgrać z ubiorem.
4. Wizyty w solarium leczą zimowa depresję - NIE!!
Depresja zimowa to wynik krótkich, pochmurnych dni. Im mniej światła dziennego dociera do siatkówki, tym mniej szyszynka (niewielki gruczoł w mózgu) produkuje serotoniny (hormonu pobudzającego w nas energię do życia). Niedobór słońca można uzupełnić tylko lampami emitującymi białe światło, zbliżone do dziennego, natomiast lampy solaryjne emitują ultrafiolet, który jest jedynie jego częścią składową. W dodatku opalamy się pod nimi (koniecznie!) w okularkach ochronnych. Na poprawę nastroju po wizycie w solarium mogą mieć wpływ jedynie ciepło, skojarzenie z latem i wymarzona opalenizną.
5. Pod makijażem skóra nie może oddychać – NIE!!
Dzisiejsze kosmetyki kolorowe nie tylko upiększają, lecz także pielęgnują. Podkłady pozwalają skórze oddychać, a jednocześnie nawilżają ją, dostarczają składników odżywczych i chronią przed szkodliwym wpływem promieni UV.
Tags: